Dom Maklerski Banku BPS
Jacek Borawski

Edukacyjnie

Data: piątek, 5 Kwiecień, 2019
Autor: Jacek Borawski

Pękła SETKA czyli mały jubileusz (PONIEDZIAŁEK, 07 LUTEGO 2011)

Jak wiadomo piszę w Domu Maklerskim PKOBP biuletyn „byki i niedźwiedzie” w którym przedstawiam 5 spółek na „TAK” i 5 spółek na „NIE” w danym tygodniu. Na koniec tygodnia decyduję czy dany walor trafi do portfela „średnioterminowego” czy zostanie usunięty. W ten sposób „bykom i niedźwiedziom” „stuknęła” w Domu Maklerskim PKOBP pierwsza setka numerów. W związku z tym mogę przedstawić czytelnikom skumulowany indeks tygodniowych byków i niedźwiedzi na tle np. indeksu Wig20/Wig. Oto graf :

Czytaj cały artykuł

Data: piątek, 5 Kwiecień, 2019
Autor: Jacek Borawski

Analityk – szczwana bestia (PIĄTEK, 21 STYCZNIA 2011)

to stary mój wpis sprzed roku który umieściłem na portalu, który bardzo chętnie odwiedzam i lubię www.Strefainwestorow.pl – portal pisany z pomysłem i klasą.

Analitycy lubują się następujących sformułowaniach
W nadchodzącym tygodniu: „Trend wzrostowy trwa istnieje zagrożenie korektą.
Czytaj cały artykuł

Data: piątek, 5 Kwiecień, 2019
Autor: Jacek Borawski

Obowiązkowa Wyprawka dla Giełdowego Ekonomisty/Analityka (środa, 18 sierpnia 2010)

Na swych czwartkowych prezentacjach w DM PKOBP jestem czasami pytany o wpływ na nasze indeksy różnego rodzaju podawane na bieżąco wskaźników ekonomicznych z całego świata. Zazwyczaj twierdzę, że na dany trend nie mają one wpływu, albo jedynie krótkoterminowy, w czym raczej gustują day-traderzy oraz uprawiający scalping. Osobiście mam wrażenie, że natłok informacji niemal wręcz ogłupia zagubionego w pewnym momencie w gąszczu cyfr, komentarzy, prognoz inwestorów.

A jakie w trakcie miesiąca inwestor otrzymuje informacje ?

Jeśli chce rzetelnie je studiować – Takie :

(Legenda: J-Japonia,K-Kanada,U-USA,N-Niemcy,C-Chiny,F-Francja,A-Australia,

E-Strefa Euro, P-Polska,S-Szwajcaria,WB-Wielka Brytania)

Niektóre z tych danych podawane są co tydzień. Oczywiście nie może się obejść bez  codziennych kwartalnych wyników różnych ważnych spółek. Jak wiadomo sezon wyników trwa niemalże na okrągło. W każdym razie tego jest tak dużo że zawsze można znaleźć odpowiednią zmienną, by potem uzasadnić dlaczego rynek wzrósł/spadł albo zignorował dane, bo jak się okazało były już  zdyskontowane, kiedy rynek nie zrobił tego czego oczekujący oczekiwali. Jednocześnie tak duża liczba zmiennych w ustach komentatorów pozwala inteligentnie i dowolnie żonglować danymi. Zresztą, jutro będą następne dane o wczorajszych nikt nie bedzie pamiętać.

Najważniejsze, że się kręci

Najprostszy przykład : tego dnia na zamknięcie w USA : DJIA +0,39% Nasdaq -0,19%

A oto posesyjny komentarz analityka : „DoW Jones wzrósł blisko pół procent, Nasdaq nieznacznie obniżył się jedynie o 0,1%.

Jak mawiał Zenon Laskowik. – Trzy dobre – ale jak brzmi.

Jak widać są różne drogi dążące do tzw. Świętego Graala. Inwestorzy wierzą (a raczej bardzo pragną wierzyć), ze uda im się znaleźć pewną niedostrzegalną korelację miedzy rynkiem i jego ruchami a bieżącymi informacjami. Te wybrane korelacje z pewnością istnieją, ba nawet działają, ale niestety nie da się ich zastosować automatycznie, a więc powszechnie. Ten mechanizm szukania korelacji to pewnego rodzaju projekcja marzenia dążenia do znalezienia ukrytego gdzieś właściwego klucza.

Przy okazji : zasady Analizy Technicznej mówią, że cena dyskontuje wszystko.

Ciekawostka:

W latach 2001-2010 na indeksie Wig20 zdarzyło się 21 sesji spadkowych o spadkach ponad 3.5% ale nigdy jak dotąd nie pojawiły się one w kwietniu i grudniu (statystycznie najlepsze miesiące do inwestowania) i tylko 1 raz podczas wakacji licznych od 1 lipca do 31 sierpnia. Przy okazji są to najlepsze statystycznie miesiące do inwestowania.

Inny rzucający się problem to, czy na pewno nadmiar informacji jest efektywniejszy niż ich niedobór ?

Pozdrawiam i proszę o łagodny wymiar kary

Data: piątek, 5 Kwiecień, 2019
Autor: Jacek Borawski

Game L-Over (wpis z wtorek, 27 lipca 2010)

          „Psychologowie zauważyli, że ludzie generalnie są nadmiernie pewni swojej wiedzy i umiejętności. Mają tendencję do przeceniania jej jakości i zakresu, niedoceniania ryzyka oraz nadmiernej ufności we własną kontrolę nad zachodzącymi procesami. Zaobserwowano ponadto, że ludzie stają się nadmiernie pewni siebie szczególnie wtedy, gdy wcześniej osiągną szybki sukces w nowej dla siebie dziedzinie.”  (Nofsinger, 2001)

Czytaj cały artykuł

Data: piątek, 5 Kwiecień, 2019
Autor: Jacek Borawski

Elliottem go czyli Hi or Lo (wpis z środa, 14 lipca 2010)

       W ostatnim okresie pojawiły się komentarze i felietony wieszczące nadejście wielkiego krachu. Tradycyjnie już chyba od 15 lat Robert Prechter wielki elliotowski mag przestrzega. Popatrzmy zatem okiem zwykłego elliotowskiego śmiertelnika na budujące się zagrożenia, a być może szanse dla amerykańskich indeksów widzianych przez pryzmat indeksu Dow Jones Industrial Average. Jest to jeden z najstarszych znanych indeksów giełdowych świata. Jego początki notowań sięgają końca XIX wieku. (możliwe że mam niepełne dane).

Czytaj cały artykuł

Data: środa, 3 Kwiecień, 2019
Autor: Jacek Borawski

Nie dajmy się zwariować (z poprzedniego bloga ŚRODA, 22 WRZEŚNIA 2010)

                                          

       Dzień zapowiadał się zupełnie tak, jak każdy inny wcześniej, prozaicznie. Rolnik ze wsi Pottero w Stanie Connecticut John Simon Blucher przeciągnął się z rana, ziewając długo i głośno. Za oknem dżdżyło. Godzina 7:47 oznaczała, że tym razem obudził się później niż zazwyczaj. Ssanie żołądka wymusiło na nim okrzyk w kierunku krzątającej się już w kuchni żony. Po założeniu szlafroka wszedł do kuchni. Zażyczył sobie płatków kukurydzianych z mlekiem. Oczytaną żonę zaniepokoiło takie stanowisko męża. Nigdy wcześniej nie jadał płatków na śniadanie. Pamiętając historię swojego kraju, pani Blucher zadzwoniła do kilku stacji radiowych i telewizyjnych. Już po kilku godzinach przed domem małżeństwa pojawiły się ABC, BBC, CBC, DBC, EBC, FBC i TVN24. OBC-iachTV jako jedyna stacja zignorowała ten telefon. Na miejscu pojawili się również pracownicy renomowanych biur maklerskich. Analitycy szybko dostrzegli związek obecnej sytuacji z tą, jaka miała miejsce we wrześniu 1929 roku. Również wtedy, podczas pamiętnych (jednak słonecznych) dni, wspominano Malcolma Spielera rolnika ze wsi położonej 144 mile (Fibonacci) od obecnego miejsca zamieszkania Blucherów. Historia wydawała się prawie identyczna. Analitycy zauważyli że odległość z Wall Street do miejsca zamieszkania Spielerów jest podobna jak Blucherów. Co ciekawe, odległość ta również znajduje się w ciągu Fibonacciego. Znawcy tematu jednoznacznie doszukują się podobieństwa obu wydarzeń. W efekcie domniemań, sądów, faktów i hipotez można założyć, że krach ogólnoświatowy będzie miał miejsce 9 X 2010. Co bardziej bystrzy analitycy podają godzinę zdarzenia posługując się metodami klasycznego przełożenia od czasu ziewnięcia rolnika w 1929 roku do momentu paniki i krachu. Wynosi dokładnie 18 dni 7 godzin oraz 16 min i 24 sekundy. Stąd wnioskować można, że krach odbędzie się o 9:45 czasu nowojorskiego. Wnikliwi analitycy zwrócili uwagę na fakt, że 13 dni wcześniej przed ziewnięciem miało miejsce dziwne zdarzenie. Byk (symbol hossy) w zagrodzie położonej 21 (Fibonacci) mil od państwa Blucher padł rażonym piorunem. Amerykanie dodatkowo zwracają uwagę, że anagram cyfry miesiąca TEN (październik – 10 miesiąc roku) – układa się w NET co znaczy że przyczyną krachu będą problemy w sieci internetowej całego świata. A ENT z kolei brzmi jak END, co oznacza jak wiadomo koniec. Dodatkowo Polacy zwrócili uwagę że TNE może oznaczać pośpieszną, wręcz paniczną chęć do zamykania pozycji. A ETN brzmi jak ETNA. To ostrzeżenie przed wybuchem paniki tak silnej porównywalnej z wybuchem wulkanu. Analitycy dostrzegli także zależności związane z typowym czasem pobudki Bluchera o 7:47 inaczej niż dotąd. To może coś oznaczać – Suma cyfr daje 18. Ponieważ zazwyczaj budził się on o 7:29 tu również pojawia się liczba 18 – w tym wypadku minut różnicy. Jak wiadomo 18 to 3 szóstki, a co to oznacza, nie trzeba tego nikomu tłumaczyć. Maklerzy renomowanych biur maklerskich poinformowali już o tym zdarzeniu swoich wiodących klientów. Ameryka finansowa wstrzymuje oddech.

Inwestorzy i analitycy pasjami uwielbiają szukać zależności przyczynowo-skutkowych, które pozwolą im odnaleźć klucz zależności w świecie finansów. Pomimo komputerów potrafiących  przyśpieszyć proces dedukcji, obliczeń danych etc. zmieniło się to o tyle, że zamiast szukając istotnych zależności, płodzi się następne nowe zależności. W efekcie, zamiast dochodzić do budujących wniosków otrzymujemy stos nowych pseudomądrości i pseudowartości . Mając dowolne dane można nimi dowolnie żonglować tak, aby dojść do wniosków, które nam pasują. W matematyce takie żonglowanie danymi nie pozwoli rozwiązać zadania. Zgodnie zresztą z założeniem, że jak są dane i są wzory to jest rozwiązanie. W natłoku spraw, pośpiechu dnia należy jednak pamiętać, że istnieją pewne granice rozsądku w szukaniu pewnych związków. Wiadomo wszystkim, że pewne rzeczy SĄ – istnieją. Pewne zjawiska na pewno korelują, ale z drugiej strony nie znaczy to, że wszystkie badane zmienne mają bezpośredni związek z następstwami nowego działania. Pozostaje nam w takim wypadku zachować zdrowy osąd sytuacji, pamiętając że nie wszystko co się dookoła nas dzieje jest ważne. A na pewno nie na tyle, że napędzać dynamicznie nowe zjawiska. Zjawisko przyczynowo-skutkowe a synchroniczność wydarzeń to dwa różne elementy analizy systemu. Warto o tym pamiętać zanim popadnie się w bezmiar absurdu.

Zbieżność nazwisk przypadkowa. Zaproponowane nazwy, miejsca i daty powstały jedynie w wyobraźni wbrew pozorom zdrowego na umyśle autora.

Strona 6 z7« Pierwsza34567