noble securities logo
Jacek Borawski

Krótki film o dobieraniu

stawko
Kiedy patrzę się na rozwój świata, a w szczególności tego, co dał ludzkości internet, dochodzę do wniosku, że dzisiejsi inwestorzy wszystko otrzymują niemal za darmo, a już prawie na tacy. Są to sugestie, książki ściągane w pdf, nierzadko pokątnie, mają też dodatkowo wieloletnią historię notowań potrzebną do potencjalnego przetestowania. Jednym słowem,  w porównaniu z tym co było w ubiegłym wieku, mają wszystko by unikać kosztownych wpadek.

 
Jednak to, że ktoś coś otrzymuje nie oznacza, że ma łatwiej. W necie jest tego tak dużo, że z kolei „namierzyć” co jest dobre, a co złe jest czasem piekielnie trudne. A może to, że ma się coś co jest na wyciągnięcie ręki, prowadzi w prostej drodze do lenistwa? Tego nie wiemy, ale jest kilka cech niezmiennych. Inwestorzy giełdowi potrafią w masie być wyjątkowo naiwni, jak dzieci.
 
Byłem kiedyś na takim spotkaniu w Łodzi gdzie inwestor/analityk pokazywał naprawdę świetnie wyglądającą strategię do zarabiania na FW. Na koniec dostał owacje na stojąco, były konwulsje i spazmy jak po koncercie jakiegoś rockowego idola. Wróciłem do domu i sprawdziłem go. oczywiście na niezależnej próbce – i nie na dobrze dobranych przykładach. Tak, niewątpliwie ten system to był gniot. Ale wtedy to wiedziałem tylko ja.
 
Inwestorzy nie potrzebują pójść na wykład, podobne wnioski i reakcje otrzymają po przeczytaniu czegokolwiek w necie albo coraz częściej kogokolwiek, byle wyglądało na zyskowne i to nieważne jakim kosztem, Kiedy już to poznamy to oczywiście warto 😉 zobaczyć historię tak ze sześciu transakcji wstecz i mamy gotowy system inwestycyjny. To nieodzowny klucz do przyszłej porażki, i krzywdy którą przez tę naiwność (i niestety lenistwo) wyrządzamy sobie tu i teraz i potem.
 
Kiedy inwestowałem/spekulowałem jeszcze w ubiegłym wieku nie było zbyt wiele do poprawiania swojej edukacji. Historia notowań instrumentów była wówczas mocno jak wiemy ograniczona. Trzeba było bazować na żywym organizmie, i na żywym organizmie doświadczać dosłownie wszystkiego. Z różnym zresztą skutkiem.
Ogromna masa inwestorów, zwłaszcza z małym doświadczeniem jest święcie przekonana że zyskowna transakcja to dobra transakcja, a stratna to zła. Z czasem dowiemy się ku naszemu zdumieniu, że to tak nie działa.
 
Jednym z tych ważnych strategicznie elementów w procesie budowy własnego „systemu inwestycyjnego” było dobieranie pozycji….do już posiadanego pierwotnie dokupionego pakietu…
 
Wiemy, że można rozróżnić z grubsza dwa rodzaje dobierania – te ze stawkowaniem martyngałowym i te z antymartyngałowym. To jak i gdzie w jakich proporcjach, wszystko można przeczytać w książkach o teorii gier, mniej więcej takich jak ta.
image0
 
W 1998 korzystając z okazji że jest kryzys rosyjski a ja siedzę na gotówce, wpadłem na „genialny” pomysł, będę dobierał coraz więcej i coraz taniej. Kupuję, dobieram prędzej czy później przyjdzie wzrost, co najmniej jeden….Cytat z Dyzmy pasuje tu jak ulał.
d2
„W ciągu 6 lat musi przyjść koniunktura chociaż raz, a wtedy sprzedajemy zboże w kraju za granicą, świetny interes…”
Jak pomyślałem tak zrobiłem, wybrałem do tej przejażdżki Relpol bo akurat był w trendzie spadkowym i nie widać było oznak odwrócenia. Postanowiłem poświęcić na ten cel (zaangażować czyli) kwotę ok. 10.000 zł. i zaczęło się.
relpol 1
           Jak pewnie niektórzy pamiętają kurs Relpolu w owym czasie nie był jednocyfrowy (tu splity i dywidendy zrobiły swoje) rozpocząłem kupowanie od circa II połowy roku, najpierw za 500 zł. a potem coraz więcej. Oczywiście przebiegu tego procesu kiedy jak i gdzie, tak dokładnie nie pamiętam. Faktem jest, że na coraz to niższych poziomach dobierałem coraz więcej, by w pewnym momencie zauważyć, że zaaplikowałem już kapitał większy niż ten, który na początku sobie założyłem. Jak się okazuje jest to częsty błąd w procesie inwestycyjnym wielu, nie tylko młodych adeptów sztuki giełdowej. To świadome łamanie zasad, odstępowanie od pierwotnych założeń pod byle pretekstem. Ale o tym też wówczas nie wiedziałem.
W każdym razie jesienią podczas krachu rosyjskiego dobierałem roztropnie coraz to nowe pozycje, nie odbywało się to wtedy ponad stan, i absolutnie ponad moje możliwości finansowe. Ostatni pakiet (mniejszy niż ten poprzedni) zakupiłem przed nadejściem listopada. Oczekiwana zwyżka pojawiła się. A ja już wtedy byłem mocno zmęczony zbyt długim utrzymywaniem pozycji przede wszystkim i w dużej mierze stratnej i przy pierwszej okazji w grudniu ją zamknąłem. Sumarycznie udało mi się zamknąć pozycję na plusie, niewielkim i przede wszystkim mentalnie mało satysfakcjonującym. Po zebraniu argumentów „za i przeciw” zauważyłem, że absolutnym „przeciw” było to, że przez kilka ładnych miesięcy przebywałem na stracie, co przyznacie nie mogło być komfortowe dla inwestycyjnej psychiki, a dla mojej w szczególności. Ale to już było coś. Było w tym przebywaniu na tej pozycji coś co mi się specjalnie nie podobało, nie czułem się z nią najlepiej. Ale tu mogę praktycznie z ręką na sercu nadmienić, że był to mój ostatni raz dobierania instrumentu podczas spadku, a już na pewno w takie skali.
 
 
Nauczony krótkim, ale jednak treściwym doświadczeniem postanowiłem pójść (a raczej wypróbować) w tę drugą stronę. na Początku 2000 roku nadarzyła się okazja. ..
fw dobieranie
Kończyła się (w każdym razie tak mi się wówczas wydawało) hossa internetowa, otworzyłem 2 krótkie pozycje FW20 po 2350, rynek kontynuował zniżkę, wtedy po korekcie bliżej wakacji dobrałem kolejne tym razem 4 po 2150, w czasie wakacji dobrałem kolejne 5 i jesienią wydaje mi się, że znowu to było więcej niż poprzednio – zakładam, że to było 8. Im bliżej było końca roku tym mocniej „zalatywało” korektą, Postanowiłem grać twardziela. Pomiędzy jesiennym dołkiem a drodze do grudniowego szczytu straciłem lwią część wypracowanego przez 8-9 miesięcy zysku, a ta jedna, przyznaję zbyt mocna podbitka wyprowadziła mnie z równowagi. w efekcie zamknąłem pozycję z niewielkim zyskiem. Do dziś mówię że na tyle dużym, że mógłbym opłacić z tego tytułu moje leczenie psychiatryczne. Po fakcie wiemy co trzeba było robić. Na żywo gdzie pojawia się emocja, przemyślenia i inne zmienne, staje się to coraz trudniejsze. Plusem tego „zagrania” było to, że przez lwią część czasu przebywałem na zysku, a więc psychika ucierpiała dopiero w ostatnim stadium utrzymywanej pozycji. Plusem było też to że nauczyłem się przesiadywać długo na pozycji mocno zyskownej, bo przyznacie, że bycie na pierwotnie otwartej pozycji 800 pkt. na FW to było coś. 
 
Po obu wymienionych zagraniach doszedłem do wniosku, że ten styl na FW – dobierania do pozycji zyskownej – ma swój większy potencjał, odpowiada też mojej psychice, trzeba by było tylko podrasować zasady, gdzie i jak dobierać. Dla mnie to, żeby nie dobierać do stratnej pozycji już był przećwiczony i nie chciałem więcej to tej strategii wracać. Tłumaczyć też zbyt mocno nie trzeba. Pamiętajmy, że wielu jednak popełnia ten błąd i wielu poniesie za to (mniej lub bardziej ale zasłużoną) karę.
Po wielu latach zauważyłem, że nie lubię również zbyt ofensywnie dobierać do pozycji na zysku. Lubię bowiem przyzwyczajać się do jednej, względnie niskiej ceny kupionego waloru. To na mnie akurat działa kojąco i orzeźwiająco. Po kilku ładnych latach znalazłem to co odpowiada mojej mentalności, coś, z czym na co dzień da się przebywać.
 
Każdy z nas szuka sposobu bogacenia się, ale też kontrolowanego tracenia, bo wiemy, że w giełdowym życiu nie zawsze będą zyski. Ważne jest, by w tym wszystkim zachować rozsądek i by strategia była na miarę naszego charakteru i psychiki, a nie ponad miarę.

11 Komentarze do: “Krótki film o dobieraniu”

kiall

10 grudnia 2023, godzina: 19:50

W długie niedzielne zimowe wieczory bardzo miło czysta się taką lekturę z puentą. Do tego wszystkiego dorzuciłbym jeszcze znalezienie swojego mentora (sensei). Znalezienie kogoś takiego to również czasem długa droga.

Michał

10 grudnia 2023, godzina: 21:43
Michał

Również z wielką przyjemnością przeczytałem wpis Pana Jacka. Poniekąd odzwierciedla on również moja drogę. Obecnie jestem na etapie porzucania strategii polegającej na powiększaniu zyskownej pozycji. Zbyt wiele razy moje uśrednianie w górę kończyło się kilkuprocentowym zyskiem, gdy rynek zawracał. Przejdę na strategie polegająca na zakupie za większą kwotę w miejscu wystąpienia sygnału kupna. Resztę niech robi rynek, a w momencie gdy rynek zacznie zawracać zarobię np. 10 czy 15% a nie 3 czy 4%. Taki mam plan:) Pozdrawiam serdecznie Gospodarza!

Alone_knight

11 grudnia 2023, godzina: 09:28
Alone_knight

JB

Dzieki za ten wątek.

Ja nigdy nie uśredniałem w dół bo pamiętam ten przykład który PAn podał bardzo dobrze ze szkolenia 🙂
Zawsze wydawało mi sie to … nielogiczne. Skoro wszyscy sie pozbywaja papieru i go wywalaja za bezcen to kim ja jestem z moim budżetem zeby wierzyć w to ze wiem lepiej skoro … „giełda wie wszystko”.

Ale kilkanaście razy uśredniałem w górę i chyba 1-2 razy mi sie udało coś z tego wycisnąć, ale zwykle pakowałem sie w korekte wiekszego rzedu i pozycja dobrana stawała sie stratna, a ja na stracie nie potrafie siedzieć – tyle wiem na pewno 🙂

Pozdrawiam.

pirx

11 grudnia 2023, godzina: 11:06

zebrało się wszystkim na przemyślenia więc dorzucam swoje:
– absolutnie wszystkie strategie są teoretycznie piękne
– większość strategii jest w praktyce nie do zrealizowania (z różnych powodów, można napisać tu spory artykuł)
– jedyną słuszną zasadą jest nie siedzieć na stracie, jest to tak chamsko prostackie, że dla wielu z nas b.trudne, wręcz nieosiągalne
– ludzka psychika ucinania strat jest strasznie pop…na, wielu z nas wie (ja też), że nie wolno a jednak coś podpowiada: może jeszcze chwilę, na wykresie widać możliwą zmianę trendu, sygnały w gospodarce się pojawiają itp. różne badziewne wymówki
– niestety KAZDY musi to przejść, kwestia jak szybko to zrozumie, kilka miesięcy (nierealne), kila lat, a może nigdy.
ps. żeby nie było że jestem ideałem – ciągle się tego uczę.

Michał

15 grudnia 2023, godzina: 14:29
Michał

Panie Jacku co tam na KGHMie słychać?

Czytelnik

15 grudnia 2023, godzina: 23:33

Dawno Jacek Morawski do Getin Noble przeszedł

Czytelnik

15 grudnia 2023, godzina: 23:34

Kurde miało być:
podobno Jacek borawski do Getin Noble przeszedł

Jacek Borawski

17 grudnia 2023, godzina: 14:29
Jacek Borawski

Czytelnik
Jacek Borawski ? Nie znam gościa. Pierwszy raz słyszę to nazwisko.

MENTALISTA

18 grudnia 2023, godzina: 10:00

Co Pan myśli o CYFR.POLSACIE powyżej 13 5
SL 12 6 , za wcześnie, czy Ok?

Alone_knight

18 grudnia 2023, godzina: 13:31
Alone_knight

Polsat paskudny – unikać

Jacek Borawski

19 grudnia 2023, godzina: 09:38
Jacek Borawski

Polsat jest w trendzie spadkowym czyli tanio, dla osoby preferującej Trend Following znaczy „za drogo”

Dodaj komentarz:

`

*

Zobacz również

Data: środa, 21 Luty, 2024
Autor: Jacek Borawski

Gracz Roku sezon 2 (updt.20 II)

        Witam wszystkich uczestników naszej wspólnej WEBINAROWEJ zabawy pt. „Gracz Roku„. Reguły gry są bardzo proste. We wtorek na koniec dnia każdy z chętnych do zabawy w grze wytypował jeden lub dwa instrumenty do portfela. Ceną otwarcia są ceny jakie pojawiły się na koniec wtorkowej sesji. Według zasad trzeba trzymać swoje klejnoty (lub klejnot) twardo do końca miesiąca (czyli bez stopów).  Tytuł …

Czytaj cały artykuł
Data: niedziela, 18 Luty, 2024
Autor: Jacek Borawski

Strzelam FOHa (18-lutego)

  Wig20 FW10 min – obowiązuje L, kurs nad szczytem z początku lutego czyli piątka trwa…

Czytaj cały artykuł
Data: niedziela, 11 Luty, 2024
Autor: Jacek Borawski

Strzelam FOHa (11-lutego)

  Wig20 W poprzednim tygodniu pojawił się korpus wielkości ponad 5%. od 2010 takich białych (wzrostowych) korpusów pojawiło się na tygodniowym Wig20 17 razy. I tylko raz nie nastąpił wzrost co najmniej o wysokość utworzonego korpusu, w tym wypadku do 2487. Raz dno białego korpusu zostało wybite szybciej. Jak będzie tym razem, oczywiście nie wiadomo.

Czytaj cały artykuł